Kobieca moc...

Rekomendacje » Kobieca moc...

Dziękuję Ci, że stanęłaś na mojej drodze i zmusiłaś do zastanowienia się czy chciałabym urodzić z obcą osobą.
 
Dziękuję za zainteresowanie i wsparcie w końcówce ciąży, za odwiedziny w szpitalu i słowa otuchy.
Bardzo dziękuję, że cały czas wierzyłaś we mnie, w to, że dam radę urodzić naturalnie po cc. Dziękuję Ci za wspaniały dzień 14 kwietnia, za telefon odebrany w środku nocy i przyjazd skoro świt. Za pomocne rady, za podłogę, którą umyłam na kolanach, za spacer, za przegonione przez Emi kaczki w parku przy moich 3 minutowych skurczach. Za to, że było tak spokojnie, naturalnie i bardzo rodzinnie, mimo tego, że przy samych narodzinach zostałyśmy same.
 
Za kawę, której nie zdążyłyśmy wypić.
Za Twoje ciepło, pewność i spokój, który tak mi się udzielił. Szkoda, że nie spotkałam Cię przy pierwszej ciąży, bo warto zapewnić sobie piękne wspomnienia. Cieszę się, że Cię poznałam :).
 
Ksenia K.